wtorek, 17 kwietnia 2018

Kartki

Witajcie :) Znów zrobiła się nieplanowana przerwa w blogowaniu. Trochę w tym czasie zdziałałam. Jeszcze w marcu uczestniczyłam z Gosią w kiermaszu wielkanocnym, do którego powstało parę nowych rzeczy. Ale o kiermaszu może następnym razem, a dziś karteczki które powstały jeszcze wcześniej.
Teściowa złożyła zapotrzebowanie na dwie urodzinowe karteczki i to dla dwóch panów. Syn orzekł, że koronkowe wycinanki nie będą dla nich dobre, bo są takie nie-męskie. Więc powstały bez wycinankowych koronek, choć z kwiatów nie zrezygnowałam ;)
a druga (a właściwie zrobiona pierwsza):
Ta zielona powstała prawie przez przypadek. Gdy przymierzałam zielony kartonik to ułożył się krzywo, a syn stwierdził, że tak może być, więc tak go docięłam. Niebieska kartka już od początku była tak przeliczona, żeby wyszedł taki właśnie diamencik ;)
to jeszcze kilka zdjęć:



W tej zielonej dodałam jeszcze małe uzupełnienia, ale w drugiej już zrezygnowałam z nich, stwierdzając, że nie są potrzebne, by nie rzec dosadniej...
Teściom się spodobały (nawet ta zielona bardziej) a to najważniejsze.
Karteczki powyginałam według propozycji Ewinki na marzec i kwiecień, więc oczywiście je zgłaszam do zabawy

Juz poza zabawą pokażę jeszcze tą z koronkami, która nie zyskała akceptacji syna ;)


Zgadzam się z nim, że dla faceta jest za słodka, ale jako karteczka mi się podoba
Na dzis tyle. Serdecznie was pozdrawiam :)

środa, 14 marca 2018

Na 90 lat

Witajcie:)
Oj ostatnio trochę mniej mnie było na blogach, ale powstało kilka nowych karteczek, a teraz jeszcze przede mną dodatkowe zadanie robótkowe na przyszłą sobotę ;) ale o tym na razie cicho sza. Jak się uda to oczywiście się pochwalę.
A tymczasem karteczka jaką na prośbę mojej mamy zrobiłam na 90 urodziny :
Osobiście nie znam jubilatki, a jedynie jej córkę. A swoją drogą 90 lat - piękny wiek!

Moje zdjęcia ostatnio kuleją, ale mam nadzieję, że kolorystyka została uchwycona: delikatny fiolet, róż z dodatkami czerwieni, bieli i srebra.
Forma taka jaką zmodyfikowałam przy białej kartce wielkanocnej,  spodobała mi się ta forma.
Z tyłu miejsce na życzenia, żeby było bardziej tradycyjnie ;)
I jeszcze w innym ujęciu

Może trochę widać jej przestrzenność, również "w środku"
Kwiatuszki własnej roboty (bardzo się z nich cieszę :)))
No i jak zrobiłam to stwierdziłam, że będzie kłopot ze znalezieniem koperty do tak mało wymiarowej kartki, zatem powstała jeszcze koperta w formie pudełeczkowej, bo chociaż sama forma kartki składa sie płasko, to jednak kwiatki ciężko było schować do cienkiej koperty.

Najważniejsze, że się podobała tam gdzie miała trafić:) Ja zreszta też jestem z niej zadowolona :)
Dzisiaj tak krótko, wracam do pracy ;)
Pozdrawiam serdecznie:)

wtorek, 6 marca 2018

Otwieracz

Witajcie :)
Mrozy odpuściły:) a ja utknęłam w decu i kartkach;)
Dziś będzie deku, a kartki w następnej kolejności, jak obrobię zdjęcia.
Zawsze trudno mi było wymyślać, co mogę zrobić na prezent dla mężczyzn. Czy wy też macie taki kłopot?
Tym razem udało mi się :) Miałam zakupiony otwieracz do piwa gotowy do ozdobienia, zatem ozdobiłam go dla mojego taty. Wyszedł taki:
 
Po drugiej stronie
Z boku ozdobiłam sznureczkiem lnianym
Przy okazji musiałam się pouczyć wykończenia i kolorowania pracy, bo niestety wzór serwetki był trochę za krótki więc góra i dół musiała być w jakiś sposób zagospodarowana. Oceńcie jak mi to wyszło.
Może jeszcze nie idealnie, bo jak wiem co robiłam to to widzę, ale tata, który też trochę działa plastycznie nie zauważył gdzie coś domalowałam. Także bardzo się cieszyłam :) Oj niełatwo mi było władać pędzlem. Boki również musiałam trochę uzupełnić, bo serwetki było troszkę za krótkie.
Gosia ostatnio "zadała mi " ćwiczenie cieniowania w decu. Cieniowanie jeszcze mi nie wychodzi (w innej pracy) ale cieszę się, ze choć tutaj w miarę poskromiłam pędzel;)
Gdy ostatnio widziałam się z Gosią, to zostałam obdarowana jej cudownymi kwiatkami, ale też podpowiedziała mi przypominając link do zrobienia prymulek u Dorotki. Zmotywowana zaczęłam próbować, na początku szło opornie, ale jak wyschły okazały się spoko. Zobaczcie moje pierwsze próby
Zdjęcie takie robocze, na mojej makramowej podkładce (ogrodowa podkładka pod kolana) która okazała się i do tego celu przydatna.
Wracając do prezentu, dorobiłam oczywiście pudełeczko do zapakowania otwieracza

No i właśnie w pudełeczku wykorzystałam pierwszy raz swoje kwiatki :D
Wiem, ze te kwiatki, to jeszcze nic szczególnego, ale bardzo się cieszę, że się ich nauczyłam:)

Z kolei przy okazji motywu serwetki, pokażę jeszcze co zrobiłam ze swoją torbą na zakupy.
Przy okazji składania jej, okazało się, że uchwyt zamka jest ułamany, więc dorobiłam drobny wisiorek. (wreszcie koraliki;) No a potem stwierdziłam, że nadruk jakiegoś zetafona jest stary i brzydki, więc wypróbowałam deku
A po rozłożeniu torba wygląda tak:
W zasadzie deku na tkaninach chyba robi się inaczej, bo w mojej wersji torbę potraktowałam lakierem, więc jest sztywna w tym miejscu, ale akurat w tym przypadku mam nadzieję, że to nie będzie przeszkadzało;)
Ponieważ otwieracz był prezentem to zgłaszam go do Reni
To na dzisiaj chyba wszystko:) Pozdrawiam was serdecznie;) Miłego dnia:) Pa

środa, 28 lutego 2018

Zabawy na koniec lutego

Witajcie w tą ostatnią chwilę lutego ;)
Chcę pokazać co zmajstrowałam na na zabawę deku u Justynki, karteczkowego gięcia u Ewinki oraz wykorzystania papierowych rolek:)
Tak dziś hurtowo, bo przecież koniec miesiąca.
Oto karteczki
Ta powstała jako ostatnia
 Ta jako druga

 I ta jako pierwsza w tym drugim podejściu


Moje wnioski do tej formy karteczki:
- Kartka lepiej się układa, gdy baza jest z cienkiego papieru ( u mnie 80g i 115g) natomiast oklejenie jest sztywniejsze. 
- Na pierwszym zgięciu lepiej jak jest coś mniejszego, żeby nie było widać, że jest pod innym kontem niż pozostałe części.
- Jeśli chcemy na pierwszym złożeniu też dać jedną z części dekoracji to można dołożyć jeszcze jedno zgięcie do składanki, wtedy będą pod takim samym kątem.
- Ja nie przyklejałam dekoracji na spodnią bazę, aby zostawić tam miejsce na życzenia.

Za tym drugim podejściem już mi się lepiej pracowało z tymi kartkami, Mam tylko problem z grafikami, ale to inna sprawa;) Myślę, że będę wracała do tego typu składaczka:)
Karteczki zgłaszam do Ewinki
A teraz jeszcze praca deku ze szmatką;) U mnie jest to zakolorowany kiedyś na fioletowo przez moje dziewczyny bandaż elastyczny, który dostałam od nich w spadku;) kolorystyka więc trochę "wymuszona", choć ostatnio jakoś lubię fiolety:)
Jest to oczywiście świecznik z rolek papierowych po ręczniku i papierze toaletowym. Jako podstawka posłużyła zużyta płyta CD . Aby płyta nie stała bezpośrednio na meblu i łatwo się za nią łapało, to postawiłam ją jeszcze na nakrętce od słoika. Zatem recykling na całego. (Kartki zresztą też ze starych kartek)


I jeszcze szczegóły z wykończenia. Wewnątrz trudno było idealnie dopasować kółeczko tekturowe, więc sznurek gorsetowy może mieć wiele zastosowań ;)
I podstawka z nakrętki, też okręcona sznurkiem, tak jak i płyta zresztą.
Chciałam koniecznie dziś wrzucić, wiec jest taki jak widać, ale nie wiem, czy jeszcze czegoś nie wymyślę;)
Tło nad i pod bandażem potraktowałam woskiem srebrnym i trochę fioletowym - uczę się "paćkać" tło w deku ;) jeszcze koślawo mi to idzie, ale może uda się wyćwiczyć;)
Oczywiście świecznik zgłaszam do Justynki
oraz do DIY
To na dziś tyle, długo wyszło, ale może dotrwałyście do końca ;)
Pozdrawiam serdecznie i do "zobaczenia" w marcu;)

poniedziałek, 26 lutego 2018

Koszyczek deku

Witam was serdecznie w ten mroźny czas. Tym bardziej miło jest siedzieć w ciepłym domku i dłubać to co się lubi :)
Koszyczek, który chcę wam pokazać powstał na imieniny mojej mamy. Ostatnio dostała ode mnie kwiatek doniczkowy. Tak wybierałam, żeby był ładny, łatwy w utrzymaniu i   żeby go nie miała. No i oczywiście kupiłam taki, jaki już miała ;)  Ale stwierdziła, że sonie kupi osłonkę na dwie doniczki i będzie dobrze. Przed imieninami stwierdziłam, że muszę "nadrobić swój błąd". Kiedyś u kogoś widziałam, że ozdobił koszyczek tzw kobiałkę po truskawkach i ponieważ tak jak mnie uprzedzałyście deku wciąga, to i ja postanowiłam zmienić kobiałkę w osłonkę do kwiatków. Sprawdziłam rozmiarowo, że doniczki się zmieszczą, żeby nie było następnej gafy;)
No i wyszło mi takie coś:)


Przed włożeniem tkaniny porządnie zalakierowałam, a na tkaninę dałam dość grubą folię, którą przypięłam zszywkami tapicerskimi. Wykończona bawełnianą koronką, kwiatuszkiem i wstążeczka.
Nawet udało mi się dobrać kolor farby do pomalowania części bez serwetek. Materiał też zalakierowałam, żeby można było całość zmywać na mokro. Mam nadzieję, że będzie długo służył.
Solenizantce bardzo się podobał i to najważniejsze. Przyznam, że tez jestem zadowolona ze swojego dzieła:)
Ponieważ jest deku, jest "szmatka" to chyba mogę ją zgłosić do zabawy
Mam nadzieję, że Justynka zaliczy taką "szmatkę"
Ponieważ był to prezent, to zgłaszam ją również do Reni
Dziś zrobiłam też drugie podejście do kartek składaczków, już jest lepiej, choć prościej, ale muszę jeszcze je obcykać;)
Pozdrawiam serdecznie i lecę nakarmić żabki;)

piątek, 23 lutego 2018

Karteczki

Postanowiłam w lutym dołączyć do zabaw karteczkowych:) Robienie karteczek przez cały rok świątecznych i okolicznościowych uważam za bardzo cenne, bo gdy przychodzi "gorący czas" są jak znalazł:)
Zatem i ja mam bingo
Zacznę od kartki na Boże Narodzenie:

Czerwony-ramka-kokarda.
Taka sobie zwykła, ale do tej pory nie robiłam kwadratowych, a ta właśnie taka jest. Udało mi się też zrobić pastę imitującą śnieg, chyba może być;)
Następna okolicznościowa z tulipankami - serduszkiem - i ażurkami:

Też skromniutka, ale lubię takie warstwowe ażurkowe. Na drugim zdjęciu widać środek ozdobiony w podobny sposób.
No i jeszcze wielkanocne:
Tutaj trochę pokombinowałam. Do bingo jest listki-tulipan-ramka. Ale miała być jeszcze na wyzwanie Ewinki
A oto co mi wyszło:

I jeszcze w bardziej przestrzennej perspektywie



Nic mi nie szło przy tej kartce, może więc wygląda trochę na wymęczoną. ale ostatecznie może być.
Brzegi zagięć wykończyłam sznurkiem gorsetowym, który zakrył drobne pęknięcia papieru na zgięciach - chyba ze złej strony je bigowałam. Zupełnie karteczka nie chciała mi "trzymać formy" dodałam więc harmonijkę również na dole i wtedy już się trochę usztywniła. pod tulipankami ostatnie zgięcie skleiłam delikatnie na środku z poprzednim i też już się tak bardzo nie rozkładało. Założenie miało być, ze Pan Jezus kroczy po "polskim pejzażu" takim z wierzbami..
Ale wcale tego nie widać :(
Za to sama dorobiłam flagę, którą trzyma w ręku.
Karteczka jest w całości recyklingowa: pejzaż z kalendarza, Pan Jezus takiego miałam wycietego - chyba z kartki pocztowej, tulipanki z papieru prezentowego, napis z kartki pocztowej, jajeczka z serwetki przyklejonej na kartonik, nawet kwiatuszki wycięte dziurkaczem z opakowań po lekach i słodyczach. Bardzo trudno było dobrać wszystkie te elementy :( Może do tego typu kartki lepiej byłoby bez ramki?
Myślę, że takie zagięcie jeszcze powtórzę, może drugie lepiej się uda.
Po doświadczeniach z tą kartką zrobiłam następną. Zmieniłam trochę gięcie: zrobiłam ze wszystkich stron i tylko jedną zakładkę. Wyszło mi tak:

Tutaj też hasła z bingo: ramka=ażur-listki.
Taka ramka bardzo fajnie się prezentuje, a ma tą zaletę, ze można ją złożyć na płasko w zwykłą kopertę i ładnie równo stoi :)
Mogłabym też za przykładem Ani dodać jeszcze zabawę w wymiatanie resztek, tyle, że nie mulinek, tylko zchomikowanych, powycinanych grafik. Pełny recykling w każdej karteczce. Myślę, że tulipanki niejedna z was poznała ;) A np ostatnia kartka jest z karteczki wydrukowanej przez znajomą na drukarce i wszystkie te elementy były razem jako jeden motyw, który udało mi się rozdzielić.
Tyle na dziś. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam;)
Pozdrawiam serdecznie:)

EDIT
Zapomniałam o kolażu dla Ani: